Klub Miłośników Transportu Miejskiego w Chorzowie Batorym

Wybierz kierunek jazdy:


Tramwajowa linia turystyczna
Aktualności
Informacje o Klubie
Władze i zespoły Klubu
Statut
Organizowane imprezy
Kronika działalności Klubu
Kronika imprez
Wydawnictwa


Kronika imprez: N-ką w XXI wiek
(31.12.2000/1.01.2001)



Tę niezwykłą i jedyną w swoim rodzaju Noc Przełomu Tysiącleci postanowiliśmy uczcić w sposób wyjątkowy. O godzinie 22:00 zebraliśmy się całą gromadką w zajezdni Stroszek, gdzie czekał już na nas najstarszy liniowy wagon tramwajowy w tej części Europy - czyli jedyny w swoim rodzaju wagon typu N o numerze 954.

Chwilę poświęciliśmy na udekorowanie wagonu (tablice treści "WAGON Z KONDUKTOREM"), pozbieraliśmy z wozowni wszelkie tablice jakie tam były i nadawały się do fotostopów i w drogę. Przepuściliśmy jeszcze PN-232, który wyjeżdżał parę minut przed nami (później spotkaliśmy się jeszcze z nim, ale o tym w dalszej części).

Godzina 22:53 - pierwszy ruch korby nastawnika i nasza N-ka wyjeżdża na trasę. Przed północą mieliśmy do zaliczenia Dąbrówkę Wielką - o tej porze nic już tam nie jeździło, więc podążając z maksymalną prędkością na jaką stać poczciwe 954 szybko znaleźliśmy się na jednej z bardziej sympatycznych mijanek w Brzezinach Śląskich. Mijanka jest mała i ciasna, przystanek jest "na żądanie", a obok znajduje się równie niewielka podstacja trakcyjna. Tam był pierwszy fotostop tej nocy - otablicowaliśmy nasz wagon jako pociąg planowy 83. Chwilę później już byliśmy na pętli w Dąbrówce Wielkiej. Celem uatrakcyjnienia przejazdu przez pętlę przejechaliśmy w odwrotnym kierunku - pod prąd.

Kilka minut przed północą przyjechaliśmy z powrotem na Plac Sikorskiego. W planie był wjazd na ulicę Piekarską, jednak wcześniej ostrzegano nas, że może tam być wyłączone napięcie. Jednak regulatorka pełniąca millenijną służbę na Placu Sikorskiego twierdziła, że żadnego wyłączenia nie ma - więc zaryzykowaliśmy jazdę w tamte rejony. No i stało się. Po przejechaniu przerywacza na Placu Kościuszki napięcia nie było. Chcąc, nie chcąc musieliśmy więc świętować na Placu Kościuszki, gdzie odbywała się główna bytomska impreza sylwestrowa. Przepchnęliśmy tylko nasz wagon kilka metrów przed przerywacz, żeby mieć światło i mogły wystrzelić korki szampanów. Nowy Rok, Wiek i Tysiąclecie stał się faktem!

Po kilkuminutowym postoju postanowiliśmy się ewakuować z Placu Kościuszki, gdyż atmosfera stawała się coraz bardziej szampańska, a groziło to dewastacją taboru. Na Placu Sikorskiego pstryknęliśmy pierwsze noworoczne fotki (w tym jedna z ciekawą tablicą "41 - pociąg dodatkowy nr 2") i czas było ruszać dalej.

Pierwszą pętlą jaką odwiedzieliśmy w Nowym Tysiącleciu było oczywiście słynne Chebzie. Stał tam sobie w ciemnościach Najsłynniejszy Pociąg Nocny Śląska, czyli PN-100, który odbywał planowy postój. Po krótkiej sesji zdjęciowej, rozmowie z dziennikarzem i regulatorką pojechaliśmy dalej. Po drodze do Rudy nie mogliśmy odmówić sobie przyjemności zorganizowania fotostopu pod wiaduktem kolejowym w Chebziu. Wiadukt jest bardzo ciasny i zwykle nikt tam po torach nie chodzi, gdyż grozi to po prostu rozjechaniem przez tramwaj.

Kolejnym etapem podróży była pętla w Biskupicach, gdzie dojechaliśmy lewym torem od Bobrka. Tam był fotostop z tablicą linii, która jeździ kilkadziesiąt kilometrów stamtąd - "21 ZMIANA TRASY".

Po Biskupicach mieliśmy jechać znów na Chebzie, ale tym razem przez Bytom i Łagiewniki. Dojechaliśmy do trójkąta torowego Bytom Zamłynie, gdzie mieliśmy skorzystać ze skrętu awaryjnego. Okazało się jednak, że zwrotnice i tor są całkowicie zasypane śniegiem, lodem, ziemią, gliną i innymi śmieciami. Zabraliśmy się więc do roboty i przy pomocy dwóch nastawiaczy, drucianej szczoty i własnych butów po kilkunastu minutach tor był przejezdny. W Łagiewnikach sytuacja była podobna, ale ze względu na opóźnienie skorzystaliśmy z odśnieżonego przez PN-224 toru linii 17 (wymagało to zmiany kierunku jazdy).

Opóźnienie było na tyle spore, że nie mieliśmy już czasu jechać do Chebzia. Od przystanku Lipiny Targowisko (po kolejnej zmianie kierunku jazdy) udaliśmy się bezpośrednio w stronę Chorzowa. Po drodze, na przystanku Lipiny Kościół, odbył się jeszcze krótki fotostop z chyba najbardziej zwariowaną tablicą tej nocy - "PRZEWÓZ DZIECI" i okolicznościowym żółtym kwadratem z piktogramem przedstawiającym dwoje dzieci.

W Chorzowie naszym zadaniem były odwiedziny ulicy Metalowców. Szok jaki przeżył portier śpiący na bramie nr 2 zakładów Konstal jest nie do opisania - gdy o 3 w nocy przyjechał mu pod bramę tramwaj, który Konstalu nie odwiedział od 51 lat (czyli od wyprodukowania) i zaczął dzwonić, facet wyparował z budki jak oparzony. Stanął przerażony w drzwiach, pomyślał chwilkę i nie bardzo wiedząc co ma robić krzyknął "Szczęśliwego Nowego Roku!". Po paru minutach wszystko się wyjaśniło i uratowaliśmy biednego funkcjonariusza Straży Przemysłowej od zawału serca. Po zrobieniu pamiątkowego zdjęcia grupowego, podjechaliśmy na przystanek Chorzów Metalowców, gdzie odbył się kolejny fotostop (z tablicą nieistniejącej linii 41bis"). Przez Bytom pojechaliśmy w najdłuższy etap trasy - do Katowic przez Świętochłowice.

Przy zajezdni Chorzów Batory krótka sesja zdjęciowa jako pociąg planowy 702. Zastała nas tutaj smutna wieść - ze względu na wypadek drogowy i zerwanie przy tej okazji sieci trakcyjnej (samochód uderzył w słup trakcyjny) w Chebziu na Tlenowni nie możemy jechać w drodze powrotnej do Bytomia trasą linii 9. Zdecydowaliśmy więc, że w zamian pojedziemy na Brynów, a stamtąd przez Chorzów do Bytomia. Żeby tablica się nie zmarnowała musieliśmy fotostop jako pociąg planowy 95 odbyć w Katowicach na Placu Wolności.

Na Rynku w Katowicach regulator był nie mniej zdziwiony od portiera z Konstalu. Poza tym służba w punkcie na Rynku w czasie nocy sylwestrowej jest chyba ekstremalnym przypadkiem "trudnych warunków pracy". Po przemanewrowaniu wagonu pojechaliśmy na Brynów. Na pętli, na torze obiegowym, kolejny fotostop - z tablicą kierunkową "JAZDA PRÓBNA", a kwadratem rodem z autobusu zastępczego, czyli "T-6".

W drodze do Katowic po raz pierwszy i ostatni tej nocy użyliśmy tarczy pociągu następnego Pc7 jadąc razem z jednym z pociągów linii 6. Na Placu Miarki daliśmy się mu wyprzedzić i mając chwilę czasu zrobiliśmy sobie fotostop z kolejną dziwną tablicą treści "Festyn - Katowicki Park Leśny - Muchowiec" (dla niewtajemniczonych - tramwaj tam nie dojeżdża, a tablica była z zajezdni tramwajowej). Po drugiej stronie tej tablicy widniał napis "Festyn - Katowice Rynek" i wykorzystaliśmy ją przy kolejnym fotostopie na tle katowickiego Spodka. Niestety ten fotostop okazał się tragiczny w skutkach dla tej tablicy, gdyż zapaliła się ona od odmrażacza szyb i tylko szybka akcja ratunkowa w postaci wyrzucenia jej na śnieg ocaliła przynajmniej jej część.

W drodze do zajezdni Stroszek odśnieżyliśmy jeszcze obie pętle przy Stadionie Śląskim (fotostop z tablicą "Zjazd do zajezdni Radzionków" i w ekspresowym tempie, o 6:13 rano, dojechaliśmy na Stroszek, gdzie nastąpił koniec imprezy.


Relację sporządził: Jakub Jackiewicz.

fot. Jakub Jackiewicz
N-ka razem z PN-100

fot. Jakub Jackiewicz
Bytom, Zamłynie

fot. Jakub Jackiewicz
"Przewóz dzieci"

fot. Jakub Jackiewicz
Pod bramą Konstalu

fot. Jakub Jackiewicz
"Festyn - Katowice Rynek"

fot. ze zb. Ireneusza Hyry
Zdjęcie grupowe uczestników





© 1999-2017 Klub Miłośników Transportu Miejskiego w Chorzowie Batorym. Wszystkie prawa zastrzeżone.